Blog · Model rozliczenia

Z Mokotowa do Śródmieścia
przez Łódź.

— Proszę na Marszałkowską.
— Jasne, wyjazd na A2 jest niedaleko!
— Ale ja chcę do centrum…
— Zaufaj mi, jestem profesjonalistą. Więcej kilometrów = lepszy efekt!

Brzmi absurdalnie? A tak właśnie często działa model prowizyjny od budżetu reklamowego.

Przejażdżka z prawdziwego życia

Klient z branży artykułów dziecięcych jechał „taksówką Google Ads" przez rok. Taksówkarz (czytaj: poprzednia agencja) ciągle powtarzał:

„Musimy nadłożyć drogi! Algorytmy uczą się na dłuższych trasach!"

A licznik bił. I bił. I bił.

Stan pojazdu, którym jechał klient

Co zrobiliśmy po przejęciu kierownicy

  1. Wybraliśmy krótszą trasę. Zmniejszyliśmy budżet o 30%.
  2. Naprawiliśmy pojazd. Uporządkowaliśmy nawigację (produkty dostępne na początku), załataliśmy dziury w dachu (błędy UX), wymieniliśmy wycieraczki (użyteczność).
  3. Wymieniliśmy samochód na nowszy. Migracja na Storefront.
  4. Dopiero wtedy zaczęliśmy planować dłuższe, strategiczne trasy.

Efekt po 6 miesiącach

Morał z tej taksówkowej opowieści

Płacenie komuś % od długości trasy to zaproszenie do nadrabiania drogi. Taksówkarz ma jeden cel: więcej kilometrów = więcej pieniędzy. Nie obchodzi go, czy dotrzesz na czas, będzie Ci wygodnie, czy trasa jest optymalna.

Tak samo agencja na % od budżetu ma jeden priorytet: zwiększać wydatki. Czy to ma sens dla Twojego biznesu? To już inna historia.

Model, który naprawdę działa

A Ty? Jak długo jeszcze będziesz jeździć z Mokotowa do Śródmieścia przez Łódź — płacąc za każdy zbędny kilometr?

Napisz do mnie na WhatsApp